Czas na kobiety

2016-12-01 - Na uczelniach technicznych i kierunkach inżynierskich studiuje średnio 37 proc. kobiet. To najlepszy wynik od prawie 10 lat. Dziewczyny coraz śmielej łamią stereotypy i udowadniają, że doskonale odnajdują się w środowisku powszechnie uznawanym za męskie. Wystarczy, by nabrały większej pewności siebie, a podbiją świat nowych technologii.

Fot. Paweł Aloszko
Takie wnioski podsumowują 4. edycję Dnia Otwartego dla Kobiet Inżynierów „Piękna płeć, piękny umysł”, który odbył się w krakowskim Centrum Badawczym ABB. Celem spotkania było zmotywowanie i zainspirowanie młodych kobiet do tego, by nie bały się realizować swoich aspiracji zawodowych w branży technologicznej. – Kiedy zaczynałam studia na wydziale mechanicznym byłam jedną z siedmiu kobiet. Ostatecznie do końca dotrwałyśmy dwie. Nie było łatwo, ale chcę wam powiedzieć, że studia inżynierskie dają szansę na ciekawą pracę w obszarze szeroko rozumianej technologii. Wciąż pokutuje mit, że kobiety męczą się na kierunkach technicznych. Wcale tak nie jest. Interesujące projekty, praca na wysokim stanowisku w nowoczesnej, technologicznej organizacji są dla nas dostępne – przekonywała Renata Porębska z Centrum Badawczego ABB, organizatorka wydarzenia

Problem braku kobiet w świecie nauki i technologii widoczny jest gołym okiem. Potwierdzają to statystyki. Na 100 tys. specjalistów zarejestrowanych w bazie Banku Danych o Inżynierach tylko nieznaczny procent stanowią kobiety. – Tak dzieje się z wielu powodów. Badania pokazują też, że dziewczynom brakuje tzw. „role models”, czyli przykładów kobiet z ich środowiska, które są inżynierami i pracują w swoim zawodzie. Skoro nie ma ich na studiach czy w pracy, to trudniej jest im przełamać barierę i wejść samotnie w męskie środowisko. Druga kwestia to stereotypy i przekonanie, że to mężczyźni lepiej odnajdują się w tematach technicznych. Nic bardziej mylnego – kobiety na takich studiach radzą sobie równie dobrze, a często są nawet w czołówce – tłumaczy Julita.

170 lat przepaści
Podobnie sytuację podsumowała Marta du Vall, prezes fundacji „Kobiety Nauki – Polska Sieć Kobiet Nauki”, która objęła imprezę patronatem. – Globalnie mówi się o tym, że aby wyrównać szanse między kobietami a mężczyznami potrzeba 170 lat. Widać, że z biegiem lat sytuacja się poprawia. Wystarczy pomyśleć o tym, że jeszcze 20 lat temu kobiet na uczelniach technicznych praktycznie nie było. Nam zależy jednak na tym, by kobiety nie bały się nie tylko takich kierunków, ale też późniejszej realizacji karier naukowych. W gremiach decyzyjnych na polskich uczelniach płeć piękna stanowi zaledwie 18 proc. Już teraz sporo mówi się o tym w Unii Europejskiej, by wyrównywać szanse kobiet. W Polsce ta zmiana będzie wymagała przeorganizowania kultury organizacyjnej i zburzenia skostniałych zasad, dlatego też powstała nasza fundacja, by wspierać badaczki. Chcemy też, by w naszych sprawach w mediach wypowiadali się nie tylko eksperci – mężczyźni, ale też kobiety, dlatego stworzyłyśmy bazę kontaktów do specjalistek, z której mogą korzystać dziennikarze – wymieniała Marta du Vall i motywowała: – Sytuacja nie jest łatwa, ale jeśli już sobie to uświadomimy i wiemy jakie przeszkody stoją nam na drodze, możemy przejść do działania. Kluczem do sukcesu jest wiara w siebie – przekonywała.

Kobiety nie boją się wyzwań
Wszystko wskazuje jednak na to, że studentki są zmotywowane i bardzo ambitne. Szczególnie interesowały je rady i wskazówki dotyczące rekrutacji na wymarzone stanowiska pracy. Pytały m.in. o to, jak skonstruować CV w trakcie studiów, gdy brakuje jeszcze doświadczenia zawodowego i jak odpowiadać na trudne pytania rekrutujących.

Odwiedzając laboratoria nowoczesnych technologii materiałowych, elektroniki i robotyki mogły podejrzeć pracę pań w Centrum Badawczym. Są to zarówno doświadczone specjalistki, jak i stażystki, które stawiają swoje pierwsze kroki w branży. Żaneta Błaszczuk poznała ABB podczas zeszłorocznej edycji konkursu ABB „IT Challenge”: – W pracy zajmuję się systemami sterowania aplikacji energetycznych, a studiuję automatykę i robotykę. I nie czuję się reprezentantką mniejszości, bo w pokoju mamy obecnie tylko dwóch chłopaków i cztery dziewczyny. Nie dostrzegam też żadnych różnic między nami, każdy z nas ma takie same szanse i możliwości. Podobnie jest na studiach. Zawsze wolałam iść w kierunku matematyczno-fizycznym, gdzie faktycznie dziewczyn było mniej, ale nigdy mi to nie przeszkadzało – dodaje.

Fot. Filip Grecki
Podczas networkingu studentki wymieniały się doświadczeniami i dopytywały o kulisy pracy w zawodzie. Wiele z nich przyznaje, że tego rodzaju spotkania są potrzebne, bo motywują. – Mam wrażenie, że w naszym społeczeństwie panuje przeświadczenie o tym, że inżynierem może być mężczyzna. Kobieta, która próbuje swoich sił w tym obszarze spotyka się ze zdziwieniem. Dobrze wiedzieć, że w takich firmach jak ABB dziewczyny doskonale sobie radzą i realizują swoje ambicje. To daje dużego motywacyjnego kopa – mówiła Maria Kogut, studentka III roku energetyki AGH.

Bądź dobra, a znajdą cię
O sile stereotypów podczas swojego wystąpienia mówiła też Magdalena Dopierała-Bosze, która obecnie szefuje Globalnemu Centrum Usług Wspólnych ABB w Krakowie, a przyjechała z Węgier, gdzie przez 15 lat budowała swoją karierę w koncernie IBM. – Kiedyś kobiety wychowywało się w duchu skromności, by były w tyle za mężczyzną, który jest liderem. Teraz to jest nie do pomyślenia. Zmienił się światopogląd, ale dziewczynom wciąż brakuje wiary we własne możliwości, co widać np. podczas rozmów kwalifikacyjnych. Przychodzą świetne, zdolne dziewczyny i zaczynają rozmowę od tłumaczeń, że brakuje im jakichś kwalifikacji, choć już się o nie starają. W takiej samej sytuacji mężczyzna zwykle zaczyna od przedstawienia swoich zalet. Wiele ograniczeń tworzymy w swoich głowach. Jeśli tylko uda się nam ich wyzbyć, możemy wszystko – podsumowała.

Agata Adamczewska

    •   Skasuj
      • Twitter
      • Facebook
      • LinkedIn
      • Weibo
      • Drukuj
      • E-mail
    •   Skasuj

    Skontaktuj się z nami

    seitp202 fd6352b0c6b8a068c125807c003417f3