W pracy najefektywniejsze są zespoły mieszane

2016-12-01 - Z Martą du Vall, prezes fundacji „Kobiety Nauki – Polska Sieć Kobiet Nauki” o tym, że kobiety muszą wierzyć w swoje możliwości i odważnie pokazywać je światu, rozmawia Agata Adamczewska.

Skąd pomysł na założenie fundacji „Kobiety Nauki – Polska Sieć Kobiet Nauki”?
Pierwszy impuls pojawił się podczas Kongresu Kobiet. Byłam tam z przyjaciółkami i podczas panelu, który dotyczył kobiet nauki i macierzyństwa przelała się w nas czara goryczy. Wnioski, które płynęły z tamtego spotkania, były takie, że kobieta nie ma szans na pogodzenie kariery naukowej i macierzyństwa, chyba że będzie bazowała na wsparciu finansowym partnera. Nie spodobało nam się to, podobnie jak statystyki, które pokazują dominację płci męskiej. Nie mamy nic przeciwko mężczyznom, wręcz przeciwnie – bardzo ich lubimy, ale uważamy, że kobietom potrzebne jest dziś silne wsparcie. Nie można też zapominać, że globalnie połowa społeczeństwa to kobiety. Badania powinny też być realizowane przez nie, by nie pominąć istotnych aspektów, choćby w medycynie.

Na czym opiera się działalność fundacji?
Nasz zespół specjalizuje się w naukach społecznych, zajmujemy się nowymi mediami, medioznawstwem, PR, komunikacją i marketingiem. Postanowiłyśmy więc, wykorzystać naszą wiedzę oraz doświadczenia badawcze i realizujemy inicjatywy, które pomagają kobietom promować swoją działalność naukową. Współpracujemy z partnerami z sektora biznesu, którzy umożliwiają nam organizowanie szkoleń i warsztatów np. z autoprezentacji czy wystąpień przed kamerą. Takie umiejętności przydają się podczas rozmów z potencjalnymi inwestorami, których kobiety chcą zaangażować w swoje projekty naukowe. Pomagamy promować poszczególne inicjatywy badaczek i wspieramy je marketingowo np. pomagając w przygotowaniu materiałów promocyjnych. Ponadto organizujemy konkurs „Innowacja jest kobietą”, który promuje innowacyjne osiągnięcia kobiet.
Każdorazowo jego laureatki mają okazję zaprezentować swój projekt na międzynarodowej imprezie wystawienniczej i łącznie przywiozły z nich już 24 medale. Założyłyśmy też bazę „ekspertki.org”, w której każdy dziennikarz może zdobyć kontakt do kobiety – eksperta z wybranej dziedziny naukowej. Stale ją uzupełniamy, bo chcemy, by w mediach w sprawach kobiet nie wypowiadali się wyłącznie mężczyźni.

Z czego wynika taka sytuacja kobiet w świecie nauki?
Z wielu czynników. Kobiety do nie dawna wychowywało się w kulturze patriarchatu. Miałyśmy być skromne i siedzieć cicho, a dziś już nie można sobie na to pozwolić. Konkurencja na rynku pracy jest ogromna i trzeba odważnie pokazywać się światu. Dlatego warto zmieniać obraz kobiet badaczek, inżynierów i pokazywać, że to są ekspertki w swoich dziedzinach, których głosu warto słuchać. Z czasem to powinno stać się naturalne, że zajmujemy takie samo miejsce w nauce jak mężczyźni, a kobieta – inżynier nie będzie już nikogo dziwi.

Co musi się wydarzyć, by zmienić sytuację kobiet – badaczek?
To wymaga pracy u podstaw. Warto pamiętać, że kobiety osiągnęły bardzo dużo, bo jeszcze sto lat temu walczyłyśmy o prawa wyborcze. Teraz potrzeba zmian nie tylko świadomościowych, ale też na poziomie instytucjonalnym. Można wprowadzić zasady równościowe w obsadzaniu stanowisk w instytucjach badawczych. Takie rozwiązania proponuje Unia Europejska. Wiele organizacji, by ubiegać się o granty musi spełniać określone wartości kwotowe. W praktyce obecność kobiet w zespołach przekłada się na lepszą wydajność pracy. Badania potwierdzają, bowiem, że mieszane zespoły projektowe pracują znacznie efektywniej. Kobiety i mężczyźni doskonale uzupełniają się kompetencjami. Widać to choćby w globalnych korporacjach technologicznych, gdzie pracuje coraz więcej kobiet. Jeszcze 20 lat temu takie firmy nawet jeśli chciały, miały trudność z rekrutowaniem kobiet – naukowców, bo prawie nie było ich na rynku pracy. Dziś to bardzo się zmienia.

Za jakie kompetencje szczególnie ceni się kobiety?
Jeśli chodzi o pracę w sektorze innowacji, to okazuje się, że płeć kompletnie nie ma znaczenia. Nowe pomysły i zdolność ich wdrażania zależą od cech indywidualnych każdego człowieka. Role w zespole narzucamy sobie często niesłusznie sami i naturalnie mężczyźni stawiają się w roli liderów, a kobiety wskazują tylko na część swoich zadań. Jednocześnie to one mają mocniejsze kompetencje miękkie i często lepiej zarządzają zespołami. Wniosek jest taki, że organizacje powinny przede wszystkim inwestować w szkolenia liderskie dla nich, by w pełni wykorzystać ich potencjał.

    •   Skasuj
      • Twitter
      • Facebook
      • LinkedIn
      • Weibo
      • Drukuj
      • E-mail
    •   Skasuj
    Marta Du Vall
    fot. Filip Grecki

    Skontaktuj się z nami

    seitp202 fa66e0d2683c21aec125807c00373d3c